Przedawnienie długu w banku i u windykatora, czyli od kiedy dłużnik może spać spokojnie?

Jak wygrać z firmą windykacyjną w sądzie?
16 października 2018
Show all

Przedawnienie długu w banku i u windykatora, czyli od kiedy dłużnik może spać spokojnie?

Przedawnienie oznacza, że po upływie określonego terminu, dłużnik może skutecznie uchylić się od spłaty zaległości wskazując, że minął okres w ciągu którego wierzyciel mógł dochodzić zaspokojenia swojego roszczenia, przepisy regulujące tę kwestię znajdziemy natomiast w Kodeksie cywilnym.

Przedawnienie nie jest instytucją nową, praktycznie każdy z nas spotkał się z terminem „przedawnienie” i przynajmniej intuicyjnie wie z czym się on wiąże, od 9 lipca br wprowadzone zostały jednakże bardzo istotne zmiany w instytucji przedawnienia, które niestety dla dłużnika nie są korzystne.

Do tej pory było tak, że termin przedawnienia co do zasady wynosił lat dziesięć, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – trzy lata i był liczony od daty wymagalności roszczenia, jeśli więc bank wypowiedział kredytobiorcy umowę z dniem 15 lutego 2016 r., to dług przedawniłby się z dniem 15 lutego 2019 r, gdyż kredyty ulegają przedawnieniu z upływem trzyletniego terminu.

Po zmianie przepisów długość samego terminu w zasadzie się nie zmieniła, gdyż nadal wynosi on trzy lata, a skróceniu jedynie uległ dziesięcioletni termin i obecnie przedawnienie wynosi sześć lat, jednakże bardzo istotne zmiany zostały wprowadzone w liczeniu tego terminu.

Nowe regulacje wprowadziły bowiem zasadę, że koniec terminu przedawnienia przypada zawsze na ostatni dzień roku kalendarzowego, chyba że termin przedawnienia jest krótszy niż dwa lata.

W przytoczonym powyżej przykładzie dług nie przedawni się zatem z dniem 15 lutego 2019 r., lecz z dniem 31 grudnia 2019 r., wierzyciel może więc skutecznie i zgodnie z prawem dochodzić swojej wierzytelności przez ponad trzy lata, a dokładnie przez dziesięć i pół miesiąca dłużej.

Ponadto, wprowadzono jeszcze jedną „nowość”, również niekorzystną dla kredytobiorcy, który jest konsumentem, nowe przepisy stanowią bowiem, że w wyjątkowych przypadkach sąd może, po rozważeniu interesów stron, nie uwzględnić upływu terminu przedawnienia roszczenia przysługującego przeciwko konsumentowi, jeżeli wymagają tego względy słuszności.

Co więc to oznacza w praktyce? Ano to, że np. bank bądź firma udzielająca pożyczek, będzie mogła pozwać dłużnika- konsumenta również wtedy, gdy upłynie termin przedawnienia roszczenia, konsument tak naprawdę nie ma więc pewności, że gdy upłynie termin przedawnienia to nie otrzyma pozwu.

Pamiętać ponadto należy, że bieg przedawnienia może zostać przerwany, a jeśli przerwany zostanie to po przerwaniu biegnie na on na nowo, czyli od początku. Przepisy ustawy precyzują jednakże kiedy do przerwania terminu przedawnienia dojdzie, nie jest więc tak, że każda czynność spowoduje bieg terminu na nowo.

Przedawnienie przerywa się więc przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia, przez uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje oraz przez wszczęcie mediacji.

W przypadku kredytów i pożyczek przedawnienie zostanie więc przerwane, gdy wierzyciel złoży do sądu pozew o zapłatę, gdy wszczęta zostanie egzekucja przez komornika sądowego, a także gdy dłużnik zawrze z wierzycielem ugodę, zgodzi się na rozłożenie długu na raty lub uzna dług.

Do listopada 2015 r. banki miały możliwość przerwania biegu przedawnienia również poprzez wystawienie bankowego tytułu egzekucyjnego i jeśli właśnie na tej podstawie była prowadzona egzekucja z majątku dłużnika, a następnie dług został sprzedany firmie windykacyjnej to jest duża szansa, że roszczenie się mimo wszystko przedawniło, a dlaczego?

Dlatego, że podmiotami uprawnionymi do wystawiania i prowadzenia egzekucji na podstawie bankowego tytułu egzekucyjnego były tylko banki, względem windykatora z tego powodu nie doszło więc do przerwania terminu przedawnienia, dług w takim wypadku najpewniej uległ już przedawnieniu.

Nowe przepisy dotyczące przedawnienia wprowadziły jednakże dla konsumenta jedną istotną zmianę, a mianowicie po upływie terminu przedawnienia nie można domagać się zaspokojenia roszczenia przysługującego przeciwko konsumentowi.

Regulacja ta ma na celu wywołanie skutku w postaci niemożliwości domagania się zaspokojenia roszczenia przysługującego przeciwko konsumentowi w wyniku samego upływu terminu przedawnienia, a więc bez konieczności skorzystania z uprawnienia do zgłaszania zarzutu przedawnienia. Przypomnijmy, do tej pory zarzut przedawnienia musiał być podniesiony przez dłużnika, w przeciwnym wypadku nie był w ogóle rozważany, obecnie będzie więc brany pod uwagę z urzędu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *